Oto, jak ulga w symptomach jest odczuwana przez pacjentów medycznej marihuany

medyczne właściwości marihuany
W Polsce brakuje medycznej marihuany
19 czerwca 2020
Jak przyrządzać jadalne konopie indyjskie z koncentratami
24 czerwca 2020

Oto, jak ulga w symptomach jest odczuwana przez pacjentów medycznej marihuany

Źródło Zdjęcia: freegreatpicture.com

Bycie medycznym pacjentem konopi indyjskich często oznacza poznanie dwóch światów – świata, w którym trzeba zjechać świat będąc w potrzebie leku, oraz świata, w którym nieszczęścia cielesne są drastycznie ograniczone. Ponieważ system endokannabinoidów współpracuje z innymi systemami w całym organizmie, konopie indyjskie są w stanie zmniejszyć lub nawet wyeliminować bolesne stany zdrowia milionów pacjentów na całym świecie.

Jestem jednym z takich medykatorów i często odnajduję się w opisywaniu wrażeń, jak marihuana zmienia moje objawy choroby, używając ilustracyjnego języka. Zastanawiałem się, jak inni pacjenci medyczni konopi indyjskich opisują objawy przed i po, więc sięgnąłem do innych bojowników różnych schorzeń, aby dowiedzieć się, jakie to uczucie dla nich.

Odkryłem, że jestem daleki od bycia samotnym w zrozumieniu tego magicznego momentu ulgi. Od CBD dającego jednej kobiecie z powrotem jej zdolność do jazdy i marzeń (nie w tym samym czasie), do nagłego wglądu u jednego mężczyzny w to, jak musi się czuć Popeye, gdy szpinak daje mu tę energię, ta roślina pomaga wszystkim ludziom, na wszystkie sposoby.

Bojownicy o zdrowie opisują, jak medyczna marihuana pomaga

Stefanie Taylor, mieszana choroba tkanki łącznej, wiek 36 lat, San Diego, CA
Wcześniej czułam, że mój chroniczny ból zajmuje miejsce w płucach, skórze i stawach. Po zażyciu konopi czuję, że chroniczny ból rozpływa się i czuję, że mogę wziąć pierwszy głęboki oddech. Czuję, jakby cały ból, który wkrada się pod moją skórą nagle rozpłynął się na resztę ciała, a ja czuję się ciężka/ przytulna i lekka/nieważka jednocześnie„.

Brian Penny, chroniczny ból, lat 39, Tucson, AZ
Całkowicie rozumiem Popeye’a lepiej jako dorosły, niż jako dziecko. W momencie, w którym uderza THC, zauważam, że uśmiech w stylu jokera zaczyna rozprzestrzeniać się na mojej twarzy. Moja mowa przyspiesza (jeśli z kimś rozmawiam), a kiedy zdaję sobie sprawę, że to się stało, zatrzymuję się i komentuję to. Potem śmieję się i zapominam o tym, o czym mówiłem na początku.

Chroniczny ból jest tym, co leczę, i to właśnie powoduje uśmiech (i to uczucie Popeye’a). Budząc się rano jestem dość nieszczęśliwy, ale jak tylko lekarstwo zaczyna działać, ogromnie odciąża moje ciało. Jest to coś w rodzaju krok w krok, co pozwala mi zejść z kanapy i załatwiać sprawy, a nie typowy stereotyp blokady kanapy. Bez niego, kombinacja bólu i wieku sprawia, że czuję się jakbym poruszał się po ruchomych piaskach.”

Seth, zespół jelita drażliwego, wiek 36 lat, Framingham, MA.
Mam zespół jelita drażliwego, który może być dość osłabiający dla mojego stylu życia. Niektóre dni są normalne, a inne to koszmar, z którym trzeba natychmiast iść do łazienki. Naprawdę nie ma lekarstwa ani uzdrowienia, ale moja przyjaciółka Mary Jane zmieniła wszystko.

ZJD jest wywoływany przez mój stres i niepokój, a żeby sobie z tym poradzić, spożywam marihuanę na różne sposoby. Jestem mniej niespokojny w pracy i na spotkaniach towarzyskich, śpię bez wyścigów myśli i mam normalne wypróżnienia znacznie częściej niż kiedykolwiek wcześniej. Życie z ZJD nigdy nie będzie idealne, ale z marihuaną jest bez wątpienia dużo lepsze.”

Anita Wolf, fibromialgia, 55 lat, Paso Robles, CA
„Częścią fibro jest zły sen, nie wchodzący w REM, nie uzyskiwanie regenerującego snu. Przez lata nie otrzymywałam właściwego snu. Teraz palę trochę marihuany przed snem i czuję, jak moje ciało topi się we śnie. Mój umysł się uspokaja, moje nogi się rozluźniają (niespokojna noga jest nie tylko uciążliwa, ale bardzo bolesna), moja obwodowa neuropatia uspokaja, a kiedy już w pełni się rozluźni, mogę przewrócić się na bok. Faktycznie budzę się i nie czuję, że wstanie z łóżka jest bezużyteczne.

Rano jestem jeszcze sztywna, ale śnię! Nie śniłam od lat przed marihuaną! Nie biorę już leków przeciwbólowych. Moje ciało miało szansę się naładować. Wciąż mam ból, ale nie aż tak zły. Używam cbd w ciągu dnia, kiedy ból staje się zbyt silny. Mogę jeździć na długie dystanse bez odczuwania bólu. Jednego dnia jechałam 5 godzin i dzięki dobremu snu i wapowaniu CBD zrobiłam to bez łez.”

Sophie Ryan, glejak guza układu wzrokowego, lat 7, Sherman Oaks, CA
Marihuana sprawia, że czuję się zdrowa i silna! To naprawdę pomogło mi z moim bu bu w moim mózgu i trzyma napady z dala. Jeśli nie mam swojej marihuany, moje ataki wracają naprawdę szybko, a to mi się nie podoba. Moja mama powiedziała, że mój system odpornościowy też jest bardzo silny, a to pomaga mi utrzymać się przy życiu. Uwielbiam brać marihuanę!

Mary, CPTSD, lęk, depresja, artretyzm, wiek 36 lat, Portland, OR
Przed M.J.’em często czuję, że utknęłam w temacie. Marihuana uwalnia mnie od powtarzających się schematów myślenia i przeszkadza, dzięki czeku mogę skupić się na czymś, co daje mi przyjemność. Fizycznie, moje ciało jest mniej napięte i jestem w stanie się zrelaksować.

Lauren Terry, zespół Ehlersa Danlosa, choroba Dercuma, wiek 32 lat, San Diego, CA
Zawsze czułam, jak ciepłe, gęsie jajko pęka mi na czubku głowy, które się rozpuszcza, rozluźnia i koi moje ciało obarczone objawami, gdy schodzi w dół. Bez niej byłabym regularnie unieruchomiona, nie mogłabym jeść ani przyjmować niezbędnych leków i utknęłabym przy użyciu opiatów, sterydów i NLPZ, których teraz unikam. Konopie indyjskie pomagają mi w powrocie do zdrowia po migrenie i redukują różne neurologiczne objawy zapalenia nerwów lub mgły mózgowej.

Jednocześnie wydaje się naprawiać moją propriocepcję, koryguje moją nadaktywną odpowiedź autoimmunologiczną i łagodzi moją chorobę żołądkowo-jelitową, aktywując stan spoczynku/trawienia mojego inaczej nadwrażliwego autonomicznego układu nerwowego, jednocześnie stymulując mój apetyt. Zioło łagodzi wiele rodzajów bólu, przede wszystkim spastyczność naczyniową, alodynię, bóle neuropatyczne, guzy mięśniowo-szkieletowe, przepływ limfatyczny i przewlekłe stany zapalne.

Kiedy poczułam wzrost mrowienia pod czaszką wiedziałam, że purpura zadziałała. Stałam się bardziej świadoma, cierpliwa i empatyczna, kiedy drobna euforia podkreśla żywe, promienne kolory życia, delektując się chwilami piękna i wyrażając najwyższe dobro naszej duszy poprzez muzykę i sztukę.

To święte zioło służy nam w procesie uhonorowania naszej miłości do samego siebie, obejmując uziemiające praktyki wcieleniowe i stawiając na pierwszym miejscu rytuały odnowy biologicznej naszej samoopieki. W ostatecznym rozrachunku jednoczy ludzi, jednocześnie akceptując naszą potrzebę pozostania niezależnymi jednostkami. Jego cudowna magia rozświetla mi życie!